Żyj Chwilą...
To się opłaca? Dla chwili poświęcać resztę życia. Niby tak, szukamy przecież w życiu zaspokojenia oderwania od rzeczywistości. Jest w tym trochę sensu, ale kiedy już chwilka się kończy otwieram oczy i znów widzę wszystko tak normalnie, zaczynam myśleć realnie. Niektórych chwil się żałuje innych nie. Sama nie wiem co robić, chyba się pogubiłam w tych słodkich i gorzkich chwilach. Ale co wybrać ciągłą ucieczkę czy walkę z losem, rzeczywistością. ? To tak jak bym chciała zmienić wymiar w którym żyję. (Czy są w ogóle inne wymiary.?) Ostatnio jednak postanowiłam odłożyć wszelkie używki, imprezy i na jakiś czas się uspokoić. Uświadomiłam sobie jak się zmieniłam w ciągu 3 lat. Wszyscy to zauważyli. Muszę przystopować, bo zaczynam przesadzać. Ktoś podsumował moje zachowanie " Niczym dziwka z pod latarni to wyrażanie się i w ogóle.." albo " Jak byś się na ulicy wychowała" itp. Chyba naprawdę bardzo się zmieniłam zgubiłam gdzieś swoja niewinność, umiar, grzeczność, prawdomówność, zgubiłam siebie. Nie mam nawet priorytetu w życiu. Nie mam niczego. Żyję chwilą. Ale chciała bym odnaleźć spokój. Dlatego to się nie opłaca...
Vanitas vanitatum et omnia vanitas…… - Marność nad marnościami i wszystko marność
Głosuj (0)
Gloria696 15:47:23 30/01/2012 [Powrót] Komentuj
